'Ja nie jestem światełkiem w tunelu
Ja jestem kurwa neonówką'
Gdzie nic rozprzestrzenia się jak zaraz, gdzie wszystko lewituję w swojej perswazji, gdzie większość społeczeństwa nie ma dojścia bo czemu by mieli mieć dojście. Przecież to tylko nic nie warte małe nędzne stworzenia które nie potrafią poruszać się po ziemi.
Myślisz że cokolwiek oraz wszystko cię nie dotyczy? Że jesteś pierdolonym ideałem czy czymś kurwa podobnym do czegokolwiek co mogłoby żyć? W mojej idealnej perswazji i iluzji, aluzji oraz niczemu nie podobnej przestrzeni jesteś tylko wirującą kupą szaleństwa.
Dziewczyna zabrała książkę, otworzyła na przypadkowej stronie, przeczytała to zdanie które miało określać jej stan ducha, czy cokolwiek, myślała, że nawet kupa na którą patrzy może ją określać
Twarda i nie zależna, płynie z nurtem w ciemnościach, tak to ona.
Twarda i nie zależna, płynie z nurtem w ciemnościach, tak to ona.
Gdyby przez przypadek nie odkryła tej książki myślę że może żyłaby nadal w przekonaniu że to co ma jest dobre, że zmiany nie są potrzebne, że idealny świat narodzi się pewnego czasu, że to co ma, telefon, internet że te wszystkie rzeczy to rozwój. To tylko czysty pech że to odkryto. Dlaczego miało to by być szczęście? Komu to przynosi szczęście, nam?
Aczkolwiek dziewczyna odłożyła książkę uznając ją za kiepski żart, bo czemu nie...
Przecież książki różne są, sarkastyczne, ukazujące nasz świat, lub każdy inny świat, w sposób swój a nie inny. Bo czemu miałyby pokazywać w sposób inny niż nie swój?
Przecież książki różne są, sarkastyczne, ukazujące nasz świat, lub każdy inny świat, w sposób swój a nie inny. Bo czemu miałyby pokazywać w sposób inny niż nie swój?
Gdzie kres pytań się nie kończy, a pytań wciąż brak, gdzie wszystko nie ma sensu, a nic jest tylko dobrym określeniem na dobro, to czym że jest w tym świecie zło? Czym byłoby zło w świecie gdzie ironia brałaby górę nad prawdą, czy wszystko byłoby ironią, że dobry rozwój państwa, czy dobre gospodarstwo owego czasu?
Kiedy spierdolenie mózgowe sięga wyżej niż twoje przypuszczenia. Kiedy wieczność jest teraz a przyszłość już była. Pośród wszystkiego i niczego nie znajdujesz się ty. Ty nawet nie masz duszy żeby być tam gdzie wszyscy.
Czyste, przejrzyste, jak twój sposób myślenia. Przecież jest on wyćwiczony. Bo przecież nikt nie może myśleć inaczej niż trzeba, bo czemu miałby myśleć inaczej niż trzeba? Po co mu to. Przecież to nie potrzebne, to tak samo jak by myśleć że gwiazdy czują się samotne. Przecież one nic nie czują, ale może jednak są samotne. Bo, przecież...są tak daleko od siebie...
No popatrz, ludzie jak na ironię są tak blisko siebie a i tak są samotni
Wszystko jest takie żałosne, że aż trzeba o tym porozmawiać
Najlepiej z samym sobą, dopiero wtedy rozmowa ma jakiś poziom
Najlepiej z samym sobą, dopiero wtedy rozmowa ma jakiś poziom
Bo przeważnie z innymi to ma poziom rynsztoku
Zastanawiające
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz